Błoto jest w polskim terenie nieuniknione przez większą część roku. Jest też najlepszym nauczycielem płynnej jazdy, jakiego znajdziesz.
Przed wyjazdem
Obniż ciśnienie w oponach. Szersza plama styku zapobiega zakopywaniu się.
Nasmaruj łańcuch. Błoto z piaskiem zdziera smar w kilkanaście minut, a suchy łańcuch w błocie zużywa się w tempie, którego nie zobaczysz nigdzie indziej.
Sprawdź, czy nic nie ociera. Błoto zbiera się w każdej szczelinie i potrafi zablokować to, co miało luz milimetra.
Prędkość: pęd jest Twoim przyjacielem
W błocie nie zatrzymujesz się, bo ruszenie z miejsca jest znacznie trudniejsze niż utrzymanie ruchu. Planuj odcinek tak, żeby przejechać go bez przystanku.
Utrzymuj stałą, umiarkowaną prędkość. Gwałtowne otwarcie manetki zakopuje tylne koło, gwałtowne zamknięcie ładuje ciężar na przód i kończy się zaryciem.
Ciężar do tyłu
Przeniesienie ciężaru do tyłu odciąża przednie koło, które dzięki temu ślizga się po powierzchni zamiast w nią wjeżdżać. To jest cała tajemnica przejeżdżania głębokich odcinków.
Koleiny
Głęboka koleina jest sojusznikiem — trzyma motocykl w linii i prowadzi go za Ciebie. Wjeżdżaj w nią i jedź do końca.
Największe ryzyko to próba wyjścia z koleiny pod kątem. Ściana koleiny działa wtedy jak rampa i wywraca motocykl. Jeśli musisz wyjść, rób to możliwie prostopadle i z pędem.
Manetka w poślizgu
Gdy tył zaczyna uciekać, nie zamykaj manetki gwałtownie. Delikatna korekta kierownicą w stronę poślizgu i utrzymanie stałego otwarcia zwykle wystarczy. Zamknięcie manetki w poślizgu przenosi ciężar do przodu i pogarsza sytuację.
Gdy się zakopiesz
Nie kręć kołem — zakopiesz się głębiej. Wyłącz zasilanie, obróć motocykl na bok, jeśli musisz, podłóż gałęzie albo deskę pod tylne koło i wyprowadź motocykl pieszo.
Po jeździe
Umyj od razu. Zaschnięte błoto to masa, przyspieszona korozja i zablokowane elementy. Szczególną uwagę poświęć tarczom hamulcowym, napędowi i chłodzeniu.
Potem wysusz i dopiero wtedy smaruj łańcuch. Rozpisujemy całość w myciu motocykla elektrycznego.