Eksploatacja 3 min czytania

Siedem sposobów na dłuższą sesję

Ciśnienie, przełożenie, tryb jazdy, masa i technika. Konkretne działania, które realnie wydłużają czas jazdy — i te, które tylko brzmią, jakby pomagały.

Motocyklista na długiej trasie terenowej

Zasięgu nie da się dodać oprogramowaniem. Da się natomiast przestać go tracić — i to zwykle wystarcza, żeby sesja wydłużyła się o kilkanaście do kilkudziesięciu procent.

1. Ciśnienie w oponach

Najtańsze i najczęściej zaniedbywane. Opona niedopompowana odkształca się przy każdym obrocie i ta energia zamienia się w ciepło. Sprawdzaj przed każdym dłuższym wyjazdem — manometr kosztuje mniej niż jedna dętka.

2. Tryb jazdy

Jeśli motocykl ma tryby mocy, to jest najpotężniejsze narzędzie, jakie masz. Tryb ekonomiczny nie tylko ogranicza moc szczytową — zmienia charakterystykę manetki tak, że trudniej jest marnować energię gwałtownym otwieraniem.

Wybierz tryb na starcie, patrząc na planowaną trasę, a nie na ambicję.

3. Technika manetki

Gwałtowne otwarcia i hamowania kosztują najwięcej. Płynna jazda z utrzymaniem prędkości zużywa wyraźnie mniej niż ciągłe przyspieszanie i zwalnianie. To jest ta sama zasada co w samochodzie, tylko efekt jest wyraźniejszy, bo masa jest mniejsza.

4. Prędkość

Opór powietrza rośnie z kwadratem prędkości. Zjechanie z 50 na 40 km/h na dłuższym odcinku daje oszczędność, której nie uzyskasz żadną modyfikacją.

5. Masa

Nie wozisz ze sobą niczego, czego nie potrzebujesz. Błoto zaschnięte pod błotnikami potrafi ważyć kilka kilogramów — umyty motocykl jedzie dalej i to nie jest żart.

6. Napęd

Łańcuch zabrudzony i źle napięty zjada energię przy każdym obrocie. Czyszczenie i smarowanie to dziesięć minut, które zwracają się w każdej sesji. Za luźny łańcuch dodatkowo bije w prowadnicę.

7. Planowanie trasy

Każdy metr w górę kosztuje. Jeśli masz wybór, zaplanuj trasę tak, żeby podjazdy wypadły na początku sesji, gdy pakiet jest pełny, a powrót był płaski albo z górki.

Co nie działa

Podniesienie mocy kontrolera. Daje więcej osiągów kosztem zasięgu, nie odwrotnie.

Zmiana przełożenia na dłuższe. Pomaga przy stałej prędkości na płaskim, ale w terenie zmusza silnik do pracy poza optymalnym zakresem przy podjazdach — i zużycie rośnie.

Ładowanie do stu procent za każdym razem. Nie zwiększa zasięgu w sposób, którego nie dałoby ładowanie do dziewięćdziesięciu, a skraca życie ogniw.

Kiedy pomaga tylko drugi pakiet

Jeśli po zastosowaniu wszystkich powyższych nadal kończysz sesję przed czasem, problem nie jest w technice, tylko w oczekiwaniach wobec pojemności. Wtedy druga bateria jest jedynym uczciwym rozwiązaniem.

Najczęstsze pytania

Czy większa zębatka zwiększa zasięg?

Zmiana przełożenia na dłuższe zmniejsza zużycie przy stałej prędkości, ale pogarsza przyspieszenie i obciąża silnik przy podjazdach. W terenie technicznym efekt bywa odwrotny do zamierzonego.

Czy warto kupić drugą baterię?

Jeśli regularnie kończysz sesję z powodu rozładowania, tak — to jedyne rozwiązanie, które działa bez kompromisów. Drugi pakiet to jednak wydatek porównywalny z poważną modernizacją motocykla.

Czy odzyskiwanie energii przy hamowaniu dużo daje?

W terenie niewiele, bo hamujesz krótko i rzadko. Na długim zjeździe z góry różnica jest zauważalna, ale nie zmienia charakteru sesji.

Masz pytanie, na które ten tekst nie odpowiada? Napisz na info@elektrocross.com — odpisujemy w dni robocze i często z takiego maila powstaje kolejny wpis.